Wilk straszny, czy strachliwy?

24 kwietnia 2015

O tym jak historia stała się hobby, a hobby stało się historią życia

24 kwietnia 2015

Mistyczna Kraina Wygasłych Wulkanów – Pogórze Kaczawskie

24 kwietnia 2015
Wolf eyes
2014 070
small
Autor: Dawid Gudel

Kraina Wygasłych Wulkanów to miejsce, w którym umysł podróżnika odtwarza przeszłość niczym film. Opierając się na wielu pozostałościach zamierzchłych czasów łatwo wizualizuje, że Kraina Wygasłych Wulkanów niegdyś była pod wodą… że dawno dawno temu okolicą wstrząsały wybuchy, a niebo zasłaniały chmury pyłów…

Pogórze Kaczawskie (niem. Bober-Katzbach-Vorgebirge, czes. Kačavské podhůří) znajduje się w Sudetach Zachodnich. Stanowi rozległy obszar pomiędzy doliną Bobru i doliną Nysy Szalonej. Sąsiaduje z Pogórzem Izerskim oraz Przedgórzem Sudeckim. Góry Kaczawskie należą do najniższych, ale najrozleglejszych masywów Zachodnich Sudetów. Ten region może się poszczycić nie tylko atrakcjami geologicznymi, ale też eklektyczną kulturą wyrosłą z burzliwej historii. Ale pozostańmy na chwilę przy stronie przyrodniczej.

Najciekawsze fragmenty Pogórza Kaczawskiego, będące zarazem obszarami najcenniejszymi przyrodniczo, objęte są ochroną w postaci rezerwatów przyrody; są nimi: Ostrzyca Proboszczowicka, Wilcza Góra, Wąwozy: Lipa i Myśliborski. Miejsca te obfitują w takie przykłady wulkanizmu podmorskiego jak skałki zieleńcowe czy lawy poduszkowe – charakterystyczne dla Wąwozu Myśliborskiego – powstałe w głębinach mórz setki milionów lat temu. Dolina Bobru i Chełmy zamykają pogórze na obu jego skrajach.

 

Góry Kaczawskie porośnięte są majestatycznymi lasami. Głównie świerki i buki nadają niezwykłego klimatu przejażdżkom rowerowym. Wiele szlaków rowerowych i pieszych prowadzi turystę w miejsca, o których trudno przeczytać w przewodnikach – np. jedyne na Dolnym Śląsku stanowisko języcznika zwyczajnego – zimozielonej paproci. Niezwykłe zwierzęta, które można tu spotkać również sprawią, że turyści będą wspominali Krainę wśród znajomych. „Słuchaj! Ja tam pierwszy raz widziałem salamandrę plamistą! Nawet nie przypuszczałem, że istnieje!”. Do tego dodajmy sóweczkę, bociana czarnego, muflona czy chociażby minoga strumieniowego – kręgowca wpisanego do Polskiej Czerwonej Księgi zwierząt – i przemierzający Góry Kaczawskie poczuje się jak w dzikim zakątku Ziemi. Jest to jeden z niewielu regionów Polski, który wciąż jest określany mianem nieskażonego cywilizacją. Dlaczego? Kraina Wygasłych Wulkanów to przede wszystkim małe miasteczka i wsie w dolinach rzek i strumieni.

Najstarsze ślady kultury materialnej odnaleziono wzdłuż rzeki Kaczawy, Nysy Szalonej oraz jej dopływów – grodziska, fragmenty umocnień i wałów obronnych. Charakter znalezisk archeologicznych wskazuje na bardzo burzliwą przeszłość tego obszaru. Trudno się dziwić. Przez wieki było to pogranicze polsko-czesko-niemieckie. Pogranicze kulturowe, ekonomiczne i polityczne. Właśnie przez to Kraina Wygasłych Wulkanów szczyci się teraz licznymi zamkami, pałacami i budowlami warownymi.

Wzrok i uwagę przyjeżdżających przykują przede wszystkim wygasłe wulkany. W efekcie ruchów górotwórczych ściśle związanych z procesami geologicznymi, przemieszania płyt kontynentalnych i ruchów sejsmicznych ziemia zaczęła emitować wewnętrzną energię. Miliardy ton lawy strzelały prosto w niebo lub rozlewały się leniwie po Górach i Pogórzu Kaczawskim. Wszędzie unosiły się kłęby gazów i pyłu wulkanicznego. Dymiące wulkany i kratery dominowały w krajobrazie. Niebo było ciemne od chmur dymu i pyłu. Ostatnie trzeciorzędowe wylewy pozostawiły po sobie stożki, kominy i żyły. Lawa zastygła, opadł pył, grzmienie wnętrza ziemi ucichło. Mijały kolejne miliony lat. Kraina zapełniała się florą i fauną. Dźwiękami, zapachami i kolorami. Echa ostatnich wybuchów przemijały w gęstych lasach. Pojawił się człowiek, kultura i architektura. Pierwsze osady skupione w dolinach rzek i potoków. Długo potem łańcuchowe wsie zabarwione szachulcem, murem pruskim i czerwonymi dachówkami stworzyły niepowtarzalny klimat regionu. Przez geologiczną przeszłość, obszar ten stał się wyjątkowo zasobny w surowce naturalne. Kraina Wygasłych Wulkanów to gratka zarówno dla poszukiwaczy kamieni półszlachetnych jak i dla głodnych… złota. Nowy Kościół i Sędziszowa słyną z agatów. Zaś z Kaczawy można wypłukać samorodki. Okolice Złotoryi już od wczesnego średniowiecza były terenami poszukiwań i eksploatacji złota. W regionie znajdowano również srebro w rudach arsenu, a w rudach miedzi złoto. Na obszarze Gór Kaczawskich znajdują się wapienie i dolomity krystaliczne, eksploatowane od blisko dwustu lat w okolicy Wojcieszowa i Mysłowa.

Kraina Wygasłych Wulkanów równie silnie jak z minerałów znana jest ze wzniesień i wspaniałych widoków. Ostrzyca to charakterystyczny szczyt (501 m.n.p.m.) o doskonale rozpoznawalnej sylwetce wulkanu. Nie jest to jednak wulkan, a jego wnętrze, czyli nek, który oparł się niszczącym siłom wody i wiatru. Ze względu na charakterystyczny kształt górę tą nazwano Śląską Fudżijamą. Ze szczytu roztacza się wyjątkowy widok na panoramę Sudetów Zachodnich i część Przedgórza Sudeckiego. Podczas zlodowacenia w plejstocenie czubek Ostrzycy wystawał ponad lądolód. W arktycznym klimacie, w wyniku wielokrotnego zamarzania i rozmarzania wody w szczelinach, bazalty na szczycie Ostrzycy popękały i utworzyły na zboczach rumowiska skalne zwane gołoborzami. Dla ochrony gołoborza oraz występujących tu gatunków roślin utworzono rezerwat przyrody „Ostrzyca Proboszczowicka”. To powulkaniczne wzniesienie jest najwyższym szczytem Pogórza Kaczawskiego.

Kolejnym punktem na geologicznej trasie turysty, który zawitał do Krainy Wygasłych Wulkanów powinna być Czartowska Skała. Pewnego razu przebiegły czart postanowił zrzucić skałę na kościół w pobliskiej wsi Pomocne. Miał na to czas do pierwszego piania kura. Nie zdążył. Niesiony ciężar zrzucił tam, gdzie zastał go świt. Ten wulkaniczny komin to właśnie Czartowska Skała. W istocie Czartowska Skała to prawdopodobnie komin pasożytniczy wulkanu tarczowego aktywnego w trzeciorzędzie, czyli około 20 mln lat temu. Nieczynny już kamieniołom odsłonił regularny, wachlarzowaty cios kolumnowy w bazalcie. Skały wznoszą się dziś ponad polami i łąkami w pobliżu drogi z Jawora do Świerzawy i uznane są za pomnik przyrody. U podnóża Czartowskiej Skały i na jej zboczach rosną rzadkie gatunki ciepłolubnej roślinności. Ze szczytu rozciąga się piękny widok na Pogórze i Góry Kaczawskie oraz Karkonosze. W pobliżu biegnie Żółty Szlak Wygasłych Wulkanów, który warto odwiedzić o każdej porze roku.

Bazaltowa róża na Wilkołaku. To może brzmieć nieco enigmatycznie. Po rozwiązanie zagadki trzeba się wybrać do stolicy polskiego złota – Złotoryi. Na Wilczej Górze, zwanej też Wilkołakiem, eksploatację bazaltu rozpoczęto na początku XX w. Nikt się nie spodziewał, że po kilkudziesięciu latach oczom robotników ukaże się jedno z najbardziej niezwykłych zjawisk geologicznych. Gdy w efekcie odstrzału runęła kolejna ściana Wilkołaka, pojawiła się bazaltowa róża – skalne ciosy układające się w formę kwiatu. W piaskowcowej części ściany kamieniołomu widoczna jest kręta droga magmy przedzierającej się ku powierzchni. Szczyt wzniesienia objęto ochroną rezerwatową.  Niestety miejsce nie jest tak spokojne jak być powinno. Warto odwiedzić to miejsce, gdyż z powodu eksploatacji kamieniołomu nie wiadomo, ile czasu bazaltowa róża będzie jeszcze gościć na ścianie Wilczej Góry.

Wielisławskie Organy to kolejny przystanek na trasie turysty podróżującego po Krainie Wygasłych Wulkanów. Można je znaleźć przy trasie Złotoryja-Świerzawa. Odsłonięcie o którym mowa powstało w efekcie działającego w XIX w. kamieniołomu. Skąd nazwa? 50-cio metrowej wysokości urwisko to regularnie spękania skały porfirowej przypominające w kształcie skalny prospekt organowy.

Najwyższym szczytem północnego grzbietu Gór Kaczawskich jest Okole (718 m n.p.m.). Zbudowane z zieleńców i łupków wznosi się pomiędzy wsiami Lubiechową i Chrośnicą. Na wschodniej części grzbietu znajduje się Leśna Ambona – dwie oddalone od siebie o 50 m skałki ze ścianami dochodzącymi do 10 m wysokości. Okole to dobry punkt widokowy, na który biegnie oznakowana ścieżka. Można stamtąd podziwiać widoki na Łysą Górę, Rudawy Janowickie i Karkonosze. U podnóża góry po prawej stronie drogi na szczyt w dolinie niewielkiego potoku znajdują się lawy poduszkowe. Są to struktury skalne w kształcie elipsoidalnych brył przypominających poduszki. Reliktowe cechy pierwotne takie jak: spękania radialne, schłodzone brzegi, pęcherzyki pogazowe wypełnione kalcytem nadają temu stanowisku szczególne znaczenie.

Geologiczne bogactwo Pogórza Kaczawskiego nie umyka uwadze lokalnych działaczy. W Dobkowie powstaje wyjątkowe miejsce, które w przyszłości będzie szerzyło wiedzę geologiczną i regionalną. Sudecka Zagroda Edukacyjna powstająca z inicjatywy Stowarzyszenia Kaczawskiego będzie źródłem wiedzy i dobrej zabawy dla dzieci, dorosłych i całych rodzin. Powstająca w Dobkowie czyli 1,5 godziny drogi od Wrocławia będzie nowoczesnym, interaktywnym centrum edukacji wypełnionym najnowszymi technologiami. Animacje 3D, gry multimedialne i ruchome makiety to tylko część edukacyjnych atrakcji zaplanowanych w Sudeckiej Zagrodzie Edukacyjnej. Siedem sal, w których można będzie wziąć udział w niecodziennych doświadczeniach zainteresuje nawet najbardziej wymagających turystów. Sala ziemi, krajobrazu i architektury, sala warsztatowa, czarna kuchnia, sala wulkanów, kaczawska oraz sala konferencyjna na przytulnym poddaszu. A w nich odwiedzający znajdą między innymi: hologram wybuchającego wulkanu, projektor wyświetlający na sferze ruchy kontynentów, makietę rzeki, w której odwiedzający sam zadecyduje o kształcie doliny i powodziach manipulując „kurkiem”, czy system imitujący trzęsienie ziemi.

W odległości 15 min. spacerem od Sudeckiej Zagrody Edukacyjnej znajduje się miejsce, z którego można podziwiać relikty wulkanicznej przeszłości Krainy Wygasłych Wulkanów. Punkt widokowy pn. „Trzy Okresy Wulkanizmu” wraz z Zagrodą tworzą doskonały początek wyprawy w Góry i na Pogórze Kaczawskie. Panoramę otaczających Dobków wzgórz: Okola, Łomów, Sokołowskich Wzgórz, Ostrzycy zamyka wyżej opisana Wielisławka i jej organy. W punkcie znajduje się tablica informacyjna, która wyjaśnia pochodzenie powulkanicznych wzniesień widocznych na linii horyzontu. Sudecka Zagroda Edukacyjna to również centralne miejsce dobkowskiego Ekomuzeum Rzemiosła czyli muzeum bez murów, eksponatów, ani sztywnych godzin otwarcia. Spacerując oznakowanymi ścieżkami Dobkowa można wziąć udział w warsztatach rzemieślniczych – z bryłki gliny stworzyć ceramiczne dzieło, z bibułek wyczarować niesamowite kwiaty lub odwiedzić pasiekę i posmakować lokalnych produktów. Sudecka Zagroda Edukacyjna wraz z Ekomuzeum Rzemiosła tworzy wyjątkową atrakcję na turystycznej i edukacyjnej mapie Dolnego Śląska.

 

Kraina Wygasłych Wulkanów to miejsce, którym równie silnie włada człowiek jak natura. Prócz opisanych powyżej atrakcji na uwagę zasługują dziesiątki innych, z których warto wspomnieć m.in. Górę Górzec z wiodącym na szczyt szlakiem kapliczek, wpisany na listę zabytków UNESCO Kościół Pokoju w Jaworze czy głęboki jar Wąwozu Myśliborskiego. Kraina Wygasłych Wulkanów to region o długiej i burzliwej historii. Przykładem niech będzie Grodziec (398 m n.p.m.) – powulkaniczne wzgórze, wysunięte najdalej na północ w całym paśmie Pogórza Kaczawskiego. Na jego szczycie znajduje się niezwykła warownia – Zamek Grodziec. Pierwsze wzmianki o zamku pochodzą z XII wieku, a za sprawą wielu imprez i rekonstrukcji historycznych do dziś można tam poczuć klimat średniowiecza.

W Krainie Wygasłych Wulkanów wiele oficjalnych szlaków i nieformalnych ścieżek zawiedzie turystę w kierunku malowniczych krajobrazów, tajemniczych historii i majestatycznych wulkanicznych wzniesień. Wioski ukryte wśród gór będą idealnym miejscem dla letniego relaksu i bazą wypadową zimowych marszy po szczytach wygasłych wulkanów.

Góry i Pogórze Kaczawskie oferują dużo wyjątkowej rozrywki dla wszystkich odwiedzających, a zwłaszcza dla rodzin z dziećmi. Liczni i aktywni regionalni artyści i rzemieślnicy, między innymi ci skupieni w Ekomuzeum Rzemiosła w Dobkowie, przygotowali bogatą ofertę warsztatów, w których chętnie udział biorą całe rodziny. W okresie letnim wielu turystów przyciągają ciekawe święta i festiwale, takie jak Międzynarodowe Mistrzostwa w Płukaniu Złota w Złotoryi, ekstremalny Bieg Wulkanów, ekscentryczne Castle Party w Bolkowie, rodzinne Kaczawskie Warsztaty Artystyczne w Dobkowie i wiele innych. Dzięki pewnemu oddaleniu od wielkich kurortów narciarskich można tu odnaleźć spokój i prawdziwy, wiejski klimat. Góry Kaczawskie od Karkonoszy dzieli jedynie 40 minut jazdy samochodem, dlatego Kraina Wygasłych Wulkanów może być świetną bazą wypadową na rodzinne wycieczki.