Owoce jesieni

5 listopada 2015

Mam Wenę

5 listopada 2015

Stemplowanie natury

5 listopada 2015
tytulowa_owoce
SONY DSC
DPI1DPI2DPI5DPI12
fot. T.G. Kasprzyccy

Stemplowanie natury

Galeria Księżyc to spontaniczna manufaktura designerska istniejąca od 1997 roku. Koszulki i bluzy ozdobione wyjątkowymi wzorami od lat mają grono stałych klientów. Jakiś czas temu autorka projektu Tina Kasprzycka  zanurzyła się w fascynujący świat roślinnych odbitek na tkaninach.

 

Stemplowanie roślin ma dla mnie właściwości terapeutyczne, każe mi przystanąć i przetworzyć

 chaos panujący w mojej głowie, w harmonię na koszulkach. Jest to sposób na wyrażanie siebie bez użycia słów i wypuszczanie tego uniwersalnego, niewerbalnego przekazu w świat. Zachęta do tego

żeby przytulać się do natury jak najczęściej.”

 

Moja działalność to nie tylko artystyczna przygoda. Trzeba być odrobinę projektantem, zielarzem i obserwatorem przyrody – zaznacza Tina, zbierając kwitnące maki do swojej roślinnej kolekcji na łące obok starego drewnianego domu. Oprócz kolorowych kwiatów i kształtnych liści ciekawym znaleziskiem może się okazać pióro sójki lub kawałek kory.

 

W odróżnieniu od przemysłowego wzornictwa najnowsze koszulki  Galerii Księżyc są w ścisłym sensie zwierciadłem naturalnych form i podobnie jak w świecie flory każda kompozycja przyjmuje cechy całkowicie niepowtarzalne. Pomimo prostoty koncepcji sama technika stemplowania na tkaninie jest niezwykle pracochłonna i wymaga chirurgicznej precyzji. Prawdopodobnie dlatego Tina jest jedną z niewielu, a być może jedyną jedyną osobą w Polsce która się tym zajmuje.

Dzięki doświadczeniu i odrobinie talentu wyczarowuje piękne roślinne obrazy, używając wyobraźni, wodnych farb do tkanin i podstawowego zestawu plastycznych przyborów. Niezmiernie ważna jest tutaj kompozycja – układ roślin i zestawienie kolorów. Owocem żmudnego procesu może być obraz wyglądający jak trójwymiarowy fragment łąki albo też szczegółowa mapa żyłkowych połączeń liścia łopianu. Można spróbować realistycznych odwzorowań chabrów lub nawłoci z pobliskiej górki lub pokusić się o wielokolorową wersję liści jadalnego kasztana, które przyfrunęły w przesyłce z Anglii.

Prace Tiny są wspaniałym przykładem na to jak oczywistą i kojącą zmysły inspiracją może być natura, która nas otacza. Wszystkie misterne obrazki powstają na bawełnianych koszulkach i bluzach szytych w małej podbeskidzkiej szwalni.

 

Od początku istnienia Galerii Księżyc przyrodnicze motywy pojawiały się w wielu projektach. Symbole inspirowane wzornictwem etnicznym przeplatały się ze spiralami przypominającymi słoje  drzew, ptaszkami i gałązkami. Galeria powstała z potrzeby tworzenia oryginalnych i autentycznych form w silnie zideologizowanym, ale przyjaznym koncepcji DIY środowisku punkowej sceny niezależnej lat 90-tych. Neutralna w zamyśle nazwa manufaktury, stworzona jeszcze zanim centra handlowe zaczęto nazywać galeriami, nabrała z czasem lekko przewrotnego znaczenia.  Po kilku latach przerwy na macierzyństwo, Tina powróciła do zdobienia T-shirtów, a doświadczenia życia w wiejskim domu na Pogórzu Ciężkowickim nie pozostały bez wpływu na ewolucję jej twórczości. Z czasem wypaliły się zamknięte w okręgach czy kwadratach projekty ustępując miejsca zwiewnym i subtelnym odbitkom zbieranych w okolicy liści, piór i kwiatów.

 

Dostęp do organicznych matryc moich prac wydaje się nieograniczony w miejscu, w którym żyjemy. Łąka otwiera przestrzeń przed domem, a za Cegielnianką rozciąga się las - mówi artystka, wkładając świeże rośliny w kartonowe przegródki zielnika. Kiedy brakuje w nich miejsca, reszta łąkowych zbiorów wędruje do suszenia pomiędzy kartki domowych książek takich jak „Walden”, „Karpaty wschodnie”, „The private life of plants”, „Klimatyzowany koszmar” i wielu innych. Stemplowanie roślin sprzyja też wędrówce poprzez pory roku i życiu według ich rytmu. Wczesną wiosną Tina odbija pierwiosnki i niezapominajki, w maju kruche chabry i maki a latem kąkole, nawłoć, miętę i dzwonki. Przełom sierpnia i września jest doskonałym momentem by zadbać o botaniczne zimowe zapasy. Zanim liście spadną z drzew zielniki muszą być wypełnione po brzegi, żeby w krótkie zimowe dni nie przerywać pracy i ogrzewać się wspomnieniami lata.

 

Kontakt i więcej prac Tiny znajdziecie tu:

https://www.facebook.com/galeriaksiezyc