Tkanina we wnętrzu

10 sierpnia 2015

Czy potrzebujemy dziś lekcji Anatomii Farmy?

10 sierpnia 2015

Tajemniczy ogród Gertrudy i Rosamundy

10 sierpnia 2015
1
vita_rustica_anatomia
DSC_0437DSC_0453DSC_0471DSC_0485DSC_0509DSC_0519DSC_0364DSC_0374DSC_0391
Tekst i foto: Katarzyna Bellingham

Tajemniczy ogród Gertrudy i Rosamundy …

Ogrody otulające Manor House w niewielkiej angielskiej miejscowości Upton Grey w hrabstwie Susex są szczególnie ciekawe. Jeszcze 30 lat temu była tu zarośnięta dżungla i nikt nawet nie przypuszczał, że miejsce to odsłoni swoim nowym właścicielom tak wspaniały sekret … w szufladach starego biurka budowlańcy znaleźli oryginalne plany założycielki ogrodu – samej Gertrudy Jekyll, reszta jak to się mówi: to historia

Rosamunda Wallinger po odkryciu planów z 1908 roku znanej edwardiańskiej projektantki i przedstawicielki stylu „Sztuka i Rzemiosło” (Arts and Crafts) Gertrudy Jekyll zakochała się w pomyśle rewaloryzacji i ponownego obsadzenia oraz zadbania o ogród w Upton Grey. Od tego czasu poświęciła temu całe swoje życie. Na piękny i autentyczny wygląd ogrodu pracuje ciężko każdego dnia, co jednak nie pozbawia ją radości i wspaniałej, ciepłej energii życiowej.

Gdy kilka lat temu odwiedziłam ogród Rosamunda osobiście przywitała mnie z otwartymi ramionami już na parkingu i  z pasją opowiedziała o domu oraz ogrodzie. Ta niesamowicie inspirująca osoba, malutka kobietka w ogrodniczym fartuchu uzbrojona w łopatki i sekator, przekazała mi tyle fascynujących opowieści, serdeczność i ciepła, po czym pobiegła z powrotem do pracy na rabaty.

Ach … już widzę te dwie panie siedzące przy stole pełnym książek i planów, popijające zabieloną herbatkę i debatujące nad nasadzeniami rabat – Gertruda i Rosamunda. Tak … takich ludzi nie spotyka się na co dzień. I jeszcze w dodatku upiekła specjalnie dla nas ciasto!

 

Genialna Gertruda …

Urodzona w Londynie, wspaniałomyślna malarka i projektantka ogrodów Gertruda Jekkyl (1843-1932) była niesamowicie energiczną osobą. Jej pasją było komponowanie barw wśród roślinności –  zaprojektowała ponad 400 ogrodów w Europie i USA lecz niestety niewiele z nich dotrwało do naszych czasów. Najważniejsze jest to, że „Genialna Gertruda” uratowała nas od symetrycznych klombów, formalnych tarasów i nudnych nasadzeń typu kobierzec kwiatowy. Przeprowadziła prawdziwą rewolucję w ograniczonym sztywnymi zasadami ogrodnictwie wiktoriańskiej Anglii i pchnęła trendy w kierunku naturalizmu XX wieku. Dzięki niej w ogrodzie są byliny i swobodnie kwitnące krzewy, a rabaty obsadzone są roślinnością o delikatnie dobranych kolorach, kształtach i wielkościach. W przeciwieństwie do mód panujących od wieków, ponad 100 lat temu za sprawą Gertrudy ogród zwrócił się ku naturze.

W Manor House, Upton Grey swobodne obsadzenia z bylin oraz krzewów widać na każdym kroku. Rabaty na murkach i tradycyjnie biegnące wzdłuż trawiastych ścieżek są jak falujące morze – pełne delikatnie przenikających się kolorów i ciekawych form roślinnych.

Obecnie ogród Rosamundy Wallinger można podzielić na 4 główne części, które zasadniczo się od siebie różnią podkreślając szeroki zakres umiejętności projektantki sprzed 100 lat. Od południowej strony domu ogród rozplanowany jest na rozległym tarasie, skąd rozciąga się wspaniały widok na resztę posiadłości. To właśnie na tarasie, w ciepłym popołudniowym słońcu można usiąść do angielskiej herbatki i odpocząć po długim dniu pracy. Tarasy wraz z odchodzącymi od nich ścieżkami oraz kamiennymi stopniami pełnią także rolę łącznika pomiędzy pozostałymi częściami ogrodu.  Ich poziom podtrzymywany jest przez murki wykonane z lokalnego piaskowca bez użycia zaprawy – jest to tradycyjny sposób budowy murków w Wielkiej Brytanii. Latem murki porastają żagwiny ogrodowe, maki, płomyki, rozchodniki oraz rogownica kutnerowata.  Wiosną zdobią je zawciągi, ostrogowce czerwone i białe oraz irysy.

Niższe części grodu zdobią przepiękne, bujne rabaty mieszane składające się z nasadzeń roślin dwuletnich (np. dziewanna i naparstnica), bylin, krzewów oraz pnączy. Są wśród nich oczywiście ukochane zarówno przez Gertrudę jak i przez Rosamundę wyniosłe ostróżki, maki wschodnie, lawendy, bodziszki oraz łubiny. Latem królują tu pysznie pachnące kwiaty piwonii odm. „Sarah Bernhardt”, lilii królewskiej i róży odm. „Caroline Testout”.  Najdalej od domu znajduje się The Wild Garden czyli ogród dziki, gdzie swobodnie wijące się ścieżki wykaszane wśród delikatnie kwitnącej łąki prowadzą nas poprzez pierwiosnki wyniosłe, narcyzy, trybulę oraz leśne zawilce.

Wszędzie panuje tu spokojna, wiejska atmosfera. Kolebiące się po trawnikach kury i kolorowe koguty oraz zapracowane przy zbieraniu pyłku tysiące brzęczących owadów dodają odwiedzającym The Manor House podczas letnich miesięcy błogiego nastroju. Nie chce się stąd wychodzić i żegnać pachnących rabat, lekko falujących na wietrze kwiatów pnących róż i przemiłej właścicielki Rosamundy. Takiego spotkania z pasją i miłością człowieka do roślin, a także „żywej” lekcji historii nie zapomina się już nigdy.

Wszystkim fascynatom ogrodów polecam stronę internetową Rosamundy Wallinger o jej ogrodzie przy The Manor House, Upton Grey www.gertrudejekyllgarden.co.uk  Znajdziecie na niej wiele ciekawych informacji dotyczących samego ogrodu oraz projektantki Gertrudy Jekyll. Poprzez stronę można też kupić książki Rosamundy i zobaczyć na zdjęciach jak wygląda ogród przy Manor House w różnych porach roku.

 

Tekst i foto: Katarzyna Bellingham ogrodniczka z pasji i wykształcenia. Wiele lat pielęgnowała i projektowała ogrody w Anglii oraz Irlandii, w 2011 wróciła z rodziną do Polski, aby stworzyć swój własny ogród na Kaszubach. Wiedzą ogrodniczą i doświadczeniami dzieli się na blogu: katarzynabellingham.blogspot.com