Skarby ogrodu – jesień

5 listopada 2015

Skandynawski dom nad polskim stawem

5 listopada 2015

Zamki, duchy i zbójnicy

5 listopada 2015
DSC_0283
IMG_0971podglady 2-kopia copy
_DSC1448_DSC1701_DSC4860_DSC4993_DSC5282DSC_5633
Fotografie: Piotr Jamiński

Jesień to niezaprzeczalnie najbardziej kolorowa pora roku. Wszystko w pastelowych odcieniach złota, czerwieni i brązu we mgle. To idealny czas by udać się na górskie szlaki, by z dala od zgiełku i letniego gwaru zwiedzających poddać się kontemplacji tej jakże majestatycznej formy przyrody.

Zapraszamy Was i zachęcamy do jesiennej wędrówki w jedne z najbardziej malowniczych, chociaż nie najwyższych przecież pasm polskich gór.

Większość kojarzy Pieniny z przepięknym przełomem Dunajca. Ta niecodzienna forma rekreacji turystycznej od ponad dwóch stuleci jest największą atrakcją Pienin. Historia spływu sięga czasów Józefa Szalaya, uznawanego za twórcę uzdrowiska w Szczawnicy. To on nadał spływom szczególną formę, flotylli utworzonej z kilkunastu tratw. Na jej czele zawsze znajdowała się łódź flagowa uposażona w narodowe barwy, godło i sztandar flisaków oraz wizerunek św. Kingi. To w niej zasiadał właśnie Szalay, którego ambicją było uczynienie ze Szczawnicy uzdrowiska dorównującego najbardziej znanym europejskim kurortom. A wszystko działo się w akompaniamencie orkiestry i patriotycznych śpiewów. W Szczawnicy, do której dobijała flotylla witała ich góralska kapela i dziewczęta ubrane w regionalne stroje. Już w 1934 r. powstało Polskie Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich na rzece Dunajec, które zajęło się organizacją spływu. Dziś z tej formy zwiedzania Pienin korzysta blisko 250 tysięcy osób rocznie. Ale jesienią to fisacy raczej „liczą dudki” po sezonie, a wodach Dunajca łatwiej zobaczyć pluszcza niż tratwę z turystami.

Najbardziej atrakcyjnym pod względem przyrodniczym i krajobrazowym fragmentem pasma są Pieniny Właściwe, gdzie doliny mają miejscami postać wąwozów skalnych a szczyty mają tu piękne i ostre sylwetki.

W tej części Pienin, północne zbocza opadają łagodnie ku dolinom, zaś w stronę Dunajca obrywają się wapiennymi ścianami o wysokości dochodzącej do 300 m.

Punktem obowiązkowym na trasie pienińskiej wędrówki z pewnością jest masyw Trzech Koron – wznoszący się między przełęczą Szopka na zachodzie a doliną Pienińskiego Potoku na wschodzie, będący zdecydowanie najbardziej zróżnicowany krajobrazowo i zarazem najefektowniejszy fragment tej części Pienin.

Będąc tam koniecznie wybierzcie się również na Sokolicę i Czertezik – najwyższe szczyty Pieninek – niezwykle malowniczej grani, rozciągającej się od Szczawnicy, po dolinę Potoku Pienińskiego.

Pieniny, zwłaszcza ich środkowa część, są jednym z najatrakcyjniejszych regionów turystycznych w Polsce.

Niezwykle ciekawymi i wartymi odwiedzenia miejscami są ruiny zamku w Czorsztynie i gotycko-renesansowy zamek w Niedzicy położone na przeciwległych krańcach Zbiornika Czorsztyńskiego.

Ruiny królewskiego zamku w Czorsztynie znajdują się na szczycie stromego wzniesienia położonego na brzegu Dunajca a przy tym starego traktu prowadzącego z Krakowa na Węgry.

Jego początki są nieznane. Jednak,  jak mówią najnowsze teorie początkowo nazywał się Wronin i miał formę drewnianego grodu. Najprawdopodobniej ufundowany został przez księżną Kingę. W XIV wieku znany był już pod obecną nazwą, pełnił rolę królewskiej fortecy granicznej i był już w pełni murowany.

Powstanie sztucznego zaporowego zbiornika wodnego u stóp zamku (zapora uruchomiona w 1997 roku)  zmieniło na zawsze jego otoczenie, niszcząc historycznie ukształtowaną granicę i przeprawę na Węgry. Czorsztyński zamek po wojnie kilkakrotnie próbowano restaurować, jednak dopiero w latach 90. XX w. ruiny zamku sukcesywnie udostępniano turystom.

Drugi wcześniej wymieniony, a położony na przeciwległej stronie Zbiornika Czorsztyńskiego Zamek Niedzica (Zamek Dunajec) zbudowano najprawdopodobniej w początkach XIV w. przez węgierskiego kolonizatora ziem granicznych Rykolfa Berzeviczego ze Strążek w miejscu wcześniejszej budowli obronnej.

Zamek ten jest jednym z najbardziej cennych polskich zabytków obronnych. Został bardzo dokładnie zbadany zarówno pod kątem archeologicznym jak i również zachowanej dokumentacji, w której można znaleźć wzmianki o nim.

Dzisiaj spełnia funkcje muzealne, hotelowe i gastronomiczne, jest również jedną z największych atrakcji historycznych południowej części województwa małopolskiego. Ciekawa jest też jego kariera filmowa. Tu kręcono „Janosika”, „Wakacje z duchami”, czy „Zemstę”. I pewnie jeszcze wiele innych filmów w tej „scenografii” powstanie.

 

O tym, że Pieniny same w sobie są rodzajem balsamu, świadczą publikowane tu zdjęcia Piotra Jamińskiego. Nie trzeba zachwalać, wystarczy popatrzeć. To dla duszy. A dla ciała? Ależ oczywiście! W Pieninach znajduje się jedno z najstarszych i najpiękniejszych polskich uzdrowisk. Położone w dolinie Grajcarka uzdrowisko Szczawnica dysponuje 12 źródłami wód mineralnych. Wody te to szczawy wodorowęglanowe, sodowe, jodkowe i bromkowe bogate w sole mineralne i liczne mikroelementy. Wśród najbardziej znanych wód mineralnych szczawnickiego uzdrowiska znajdziemy takie wody jak Stefan, Józefina, Magdalena, Jan, Szymon, Wanda, Pitoniakówka czy Helena.

Nic tylko uzdrowić się… A jak nie pomoże, to zawsze można spróbować bardziej konwencjonalnych góralskich metod, np. kwaśnicy lub żentycy.